„Obrazy świata, który przeminął”

Większość ludzi kojarzy Japonię z samurajami, sake czy wschodnimi sztukami walki. Niewielu jednak znany jest niepowtarzalny drzeworyt japoński ukiyo-e. Jak wyglądają dzieła twórców tej sztuki możemy się przekonać na wystawie w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie zatytułowanej: „Aktorzy, gejsze, kurtyzany – postacie przemijającego świata. Japoński drzeworyt ukiyo-e”.

Ukiyo-e czyli „obraz świata, który przemija” to odmiana sztuki drzeworytnictwa, która pojawiła się w Japonii pod koniec XVII wieku. Dzieło powstawało w wyniku pracy kilku osób. Za autora uważało się jednak artystę, który stworzył pierwotny, czarno-biały rysunek. Prace powstawały zazwyczaj na zlecenie wydawcy. On też nadzorował proces powstawania drzeworytu. Jeżeli wydawca zaakceptował projekt stworzony przez artystę, to był on następnie przedstawiany do akceptacji cenzorowi. Dopiero po uzyskaniu jego zgody można było stworzyć „obraz świata, który przemija”.
„Obrazy tamtego świata” możemy teraz zobaczyć w Krakowie. Niestety drzeworyty prezentowane na wystawie w „Mandze” nie są oryginałami. Eksponaty są „tylko” wiernymi kopiami dzieł dawnych mistrzów tej sztuki. Pochodzą one ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Reprodukcje te wykonano przy użyciu farb i papieru takich jakich używano w dawnej Japonii. Co więcej, przy ich tworzeniu zastosowano tradycyjne metody sztuki drzeworytniczej oraz dawne techniki wzbogacające efekt końcowy. Wszystko to sprawia, że prezentowane prace mają w sobie coś niezwykłego mimo świadomości, że to „tylko” współczesne odbitki.

Plansze na wystawie prezentowane są w porządku chronologicznym. Pozwala to zwiedzającym na prześledzenie niemal całej historii drzeworytu ukiyo-e, jego ewolucję oraz poznanie różnych szkół w tej sztuce. Możemy zobaczyć między innymi kopie prac Hishikawy Moronobu uważanego za ojca ukiyo-e, jak i odbitki drzeworytów pochodzących z „36 widoków góry Fuji” autorstwa słynnego Katsushike Hokusaia. Ekspozycja pozwala nam również na poznanie tematyki tej sztuki. W epoce Edo przepisy zabraniały przedstawiania obrazów sprzecznych z przepisami szogunatu oraz z konfucjańskim porządkiem społecznym. Nie wolno też było portretować przedstawicieli klasy samurajów. Przyczyniło się to do tego, że głównym tematem drzeworytu ukiyo-e były dzielnice rozrywki, w których znajdowały się kurtyzany i teatry kabuki. Zobaczyć więc możemy portrety pięknych kobiet (Eishōsai Chōki „Kurtyzana z hibachi”) i aktorów teatru kabuki (Katsukawa Shunkō „Aktor Nakamura w sztuce teatru kabuki”). Można podziwiać prace ukazujące wspaniałe stroje z tamtej epoki (Torii Kiyomitsu „Aktor Ichikawa Ebizō w roli Sukeroku”) oraz sceny teatralne i rodzajowe (Suzuki Harunobu „Luty- śliwa nad strumieniem”). Najpiękniej prezentują się drzeworyty ukazujące japońskie pejzaże. Ta tematyka „wkroczyła” do sztuki ukiyo-e dopiero na początku XIX wieku. Mistrzami w przedstawianiu krajobrazów Japonii byli Katsushike Hokusai oraz Utugawa Hiroshige. Takie dzieła jak „Wielka fala w Kanagawa” Hokusaia czy „Kwiaty brzoskwini i jaskółki przy księżycu” oraz „Letnia ulewa nad mostem w Ōhashi” autorstwa Hiroshige, są znane i cenione na całym świecie. To jednak tylko niektóre z wielu prezentowanych w muzeum prac. Przy każdej planszy znajduje się krótki opis dotyczący danego drzeworytu. Dzięki temu każdy zwiedzający bez trudu przebędzie przez świat japońskich drzeworytów ukiyo-e.

Na wystawie oprócz „obrazów świata, który przemija” można podziwiać również bogato zdobione lustra z brązu, wspaniałe kimona oraz pasy do nich, a także emaliowane naczynia z brązu. Dodatkową atrakcją ekspozycji jest możliwość obejrzenia filmu dotyczącego tzw. żywych skarbów narodowych Japonii. Jest to coś z czym spotkać się można tylko w „kraju kwitnącej wiśni”. Są to osoby zajmujące się tradycyjnym rzemiosłem lub sztuką, które zanikły bądź zanikają. Znajdują się oni pod opieką państwa i są traktowani jak cenne zabytki kultury narodowej.

Ekspozycja będzie czynna do 4 maja 2008 roku. Odwiedzać ją można codziennie od 10:00 do 18:00 z wyjątkiem poniedziałków. We wtorki natomiast wstęp jest wolny. Każdy kto tylko ma możliwość, powinien odwiedzić to krakowskie muzeum i samemu ocenić wystawę nim ta stanie się częścią świata, który przeminął.


Bartłomiej Bartoszek

Share this