„Comfort women” / ianfu - część I

Wspomnienie II wojny światowej wciąż wywołuje silne emocje w krajach azjatyckich. Historia wydarzeń sprzed ponad 60 lat wzbudza w regionie Azji Południowo-Wschodniej liczne kontrowersje, ponieważ jak nigdzie indziej jest to historia subiektywna.

Z jednej strony mamy grupę państw-ofiar konfliktu, które przedstawiają własną wersję, a z drugiej Japonię, która nie chcąc urazić patriotycznych uczuć własnego społeczeństwa za wszelką cenę stara się zachować wizerunek kraju, który chciał dobrze, ale padł ofiarą rozgrywek zachodnich mocarstw i został uwikłany wojnę wbrew swojej woli. Problem Japonii polega na tym, że nigdy nie przeprowadziła społecznej debaty na temat znaczenia wojny ani nie zezwoliła na niezależną ocenę decyzji wojennych w mediach narodowych i tym samym nie rozliczyła się z przeszłością. Nie zadowala to jednak sąsiadów Japonii, a w szczególności Korei, którzy regularnie muszą zmagać się z japońskim zmanipulowanym spojrzeniem na historię, co ma znaczący wpływ na wzajemne stosunki między państwami. Negowanie zbrodni i przeinaczanie faktów na własną korzyść utrudnia zarówno dialog polityczny, jak i współpracę gospodarczą czy kulturalną. Debata o rozbieżnej przeszłości rozpoczęła się na nowo, gdy światło dzienne ujrzała sprawa wykorzystywania azjatyckich kobiet w wojskowych domach publicznych w okresie II wojny światowej.

Rys historyczny - japońska polityka imperialistyczna na początku XX wieku.

Po ponad dwustuletnim okresie izolacji Japonia została zmuszona do otwarcia granic w 1854 r. i podpisania umów handlowych z państwami zachodnimi. Pierwszy traktat zawarto ze Stanami Zjednoczonymi i umożliwił on amerykańskim statkom korzystanie z portów w Shimode oraz Hakodate. Dodatkowo przyznawał Stanom Zjednoczonym klauzulę najwyższego uprzywilejowania i dopuszczał rezydowanie amerykańskiego konsula w Shimodzie (1). Kolejne traktaty podpisano z Wielką Brytanią, Rosją i Holandią. Związanie się traktatami z obcymi państwami w tak krótkim czasie nasiliło niezadowolenie z rządów shōgunatu i doprowadziło do podziału społeczeństwa na dwa przeciwstawne obozy. Podczas, gdy jedna grupa wspierała dotychczasowych przywódców, druga upatrywała w restauracji władzy cesarskiej jedyną możliwość uratowania kraju. W grudniu 1867 r. na skutek działań samurajów z obozu procesarskiego ostatni shōgun Yoshinobu Tokugawa zrezygnował ze stanowiska, a sam urząd shōguna został zniesiony (2). Oficjalna intronizacja nowego władcy, cesarza Mutsuhito, odbyła się w październiku 1868 r., a wraz z tym momentem nastała era Meiji (era Oświeconych Rządów) (3). Po restauracji władzy cesarskiej rozpoczął się intensywny proces modernizacji i gwałtownych zmian w niemal wszystkich dziedzinach życia. Japonia starała się nadrobić lata zacofania cywilizacyjnego, aby móc na równi negocjować z zachodnimi partnerami. Najpoważniejsze zmiany dotyczyły systemu administracyjnego. Zniesiono system feudalny odbierając ziemię samurajom, którzy w zamian otrzymywali odprawę lub stanowisko w urzędach administracyjnych. Wprowadzono także ogólnonarodową i powszechną armię oraz zreformowano system szkolnictwa wojskowego. Zapraszano specjalistów z zagranicy, aby pomogli we wdrożeniu nowych technologii i usprawnieniu procesu industrializacji. Ponadto, utworzono pierwszy Bank Centralny z wyłącznym prawem emisji banknotów oraz konglomeraty bankowo-przemysłowe, takie jak Mitsui, Sumimoto i Mitsubishi (4). Umocnienie gospodarczo-polityczne kraju dawało możliwość nawiązywania stosunków z innymi państwami na równych zasadach. Pierwszy równoprawny traktat, jaki zawarła Japonia dotyczył normalizacji stosunków z Chinami i został podpisany w 1871 r.(5).
Pod koniec XIX wieku Japonia rozpoczęła ekspansywną politykę w Azji, która była w dużej mierze wywołana niedostatkiem surowców naturalnych dla rozwijającego się przemysłu. Strategiczne znaczenie miała dla Japonii pod tym względem Korea, która była nie tylko doskonałym rynkiem zbytu, ale i doskonałym źródłem zasobów naturalnych. Pierwsza próba narzucenia własnych wpływów w 1884 r. skończyła się niepowodzeniem, gdyż nie udało się odeprzeć armii Chin, które również starały się o przejęcie Korei (6). Sześć lat później Japonia włączyła się w pacyfikację krwawych zamieszek o podłożu religijnym w Chinach. W 1905 r. Japonia zapewniła sobie niekwestionowaną dominację w Korei, po tym jak pokonała Rosję w dwuletniej wojnie. Było to znaczące zwycięstwo, ponieważ pierwszy raz w historii kraj azjatycki pokonał europejskie mocarstwo. Na mocy traktatu pokojowego Japonia uzyskała także południową część Sachalinu oraz prawo do połowów u rosyjskich wybrzeży Morza Japońskiego. W 1907 r. Japonia oficjalnie ustanowiła w Korei swój protektorat, a trzy lata później dokonała jej aneksji. W dalszej perspektywie japońskich władz znalazły się Mandżuria i Chiny, będące niezbędnym elementem realizacji idei „Azji dla Azjatów”, która w rzeczywistości była wizją Azji pod przywództwem Japonii (7).

Japońska polityka wobec ludności koreańskiej na terenach okupowanych.

Japonia rozpoczęła kolonizację Korei już w 1904 r., ale dopiero po podpisaniu traktatu aneksyjnego zaczęto wprowadzać reformy mające na celu całkowite podporządkowanie narodu koreańskiego. Chociaż w chwili aneksji Koreańczycy stali się formalnie poddanymi Cesarstwa Japońskiego, system reform w dużej mierze był oparty na narodowościowej dyskryminacji. Podstawowym obszarem działania japońskich władz była edukacja. Gubernator Generalny Korei Terauchi Masatake ustanowił dwa systemy szkolnictwa, oddzielnie dla Koreańczyków i oddzielnie dla japońskich osadników. Koreański obowiązek szkolny był od trzech do pięciu lat krótszy niż w japońskich szkołach, natomiast program nauczania był nastawiony jedynie na zapewnienie podstawowej wiedzy. Dodatkowo Koreańczykom uniemożliwiono edukację na poziomie akademickim, pomimo, że jeszcze przed aneksją działały Sungsil Union Christian College i wydział uniwersytetu Ewha (8). Językiem oficjalnym w szkołach stał się japoński, a ponadto zabroniono nauczania historii i kultury Korei. Zmieniono też treść podręczników, m.in. dodając fragmenty o japońskiej odpowiedzialności za losy Azji, a szkoły, które nie chciały się podporządkować nowym zarządzeniom zamykano (9). Z bibliotek i szkół usuwano także wszystkie książki dotyczące koreańskiej kultury. Na zajęciach uczono przede wszystkim historii Cesarstwa Japońskiego i wymagano od uczniów, by odmawiali modlitwę przed szkolnym ołtarzykiem shintoistycznym oraz kłaniali się przed portretem cesarza.
W kwestii zatrudnienia w administracji publicznej Japończycy stanowili uprzywilejowaną grupę. Większość najważniejszych urzędów znalazła się w ich rękach, zaś Koreańczykom pozostawiono mało znaczące stanowiska. W 1920 r. wśród wyższych urzędników pracujących dla Gubernatora Generalnego było 331 Koreańczyków i 845 Japończyków, podczas gdy w 1909 r. na 650 koreańskich urzędników przypadało 337 japońskich (10). Zarobki na tych samych stanowiskach były zdywersyfikowane na korzyść Japończyków. Głównym uzasadnieniem takiego stanu rzeczy były argumenty, że Japończyk musi od czasu do czasu jechać do ojczyzny, ma na utrzymaniu dwa domostwa, musi posłać dzieci do szkoły wyższej itp.(11). Ponadto, Koreańczycy mieli zakaz posiadania i noszenia przy sobie broni, podczas gdy japońscy nauczyciele oraz urzędnicy nosili przy pasie miecze.
W mediach wprowadzono cenzurę i każda koreańska gazeta mogła być zawieszona za naruszenie zakazu krytyki japońskiej okupacji, natomiast japońskie gazety z krytycznymi opiniami nie były dopuszczane na koreański rynek (12).
Na początku lat trzydziestych w Korei wprowadzono natomiast politykę soshi-kaimei, czyli obowiązek zmiany nazwisk i imion z koreańskich na japońskie. Miało to na celu całkowitą asymilację narodu koreańskiego (13).
Pod koniec lat trzydziestych, gdy Japonia była zaangażowana w wojnę z Chinami, wprowadzono także ochotniczy pobór koreańskiej młodzieży do japońskiego wojska, ale już od roku 1943 pobór do wojska był obowiązkowy. Ponadto, w okresie intensywnych działań wojennych miliony Koreańczyków było zmuszanych do pracy w fabrykach wojskowych, kopalniach czy zakładach przemysłowych w różnych częściach Imperium Japońskiego (14).

„Comfort women” - definicja pojęcia.

„Comfort women” jest eufemistycznym terminem określającym kobiety zmuszane do świadczenia usług seksualnych w japońskich, wojskowych domach publicznych w Azji Południowo-Wschodniej i na Pacyfiku podczas II wojny światowej. Termin ten jest bezpośrednim tłumaczeniem japońskiego słowa ianfu (15) (慰安婦). Rozkładając to słowo na czynniki pierwsze otrzymujemy kolejno: i – pocieszenie, rozrywka, uwodzenie, rozweselanie; an – tani, spokojny, zrelaksowany, wypoczęty, zadowolony; fu – kobieta, żona, panna młoda. W wersji oficjalnej słowo ianfu jest dodatkowo poprzedzone członem jūgun (従軍), który oznacza „przyłączony” lub „podążający za wojskiem”(16) i jednocześnie wskazuje na grupę docelową, korzystającą z kobiecych usług. Istnieje także odpowiednik tego terminu w języku koreańskim, który brzmi chonggun wianbu lub zamiennie Ilbonkun wianbu (17). Sam termin ianfu został wprowadzony przez władze japońskie, prawdopodobnie już po wojnie, by zminimalizować negatywny charakter aktów przemocy wobec wykorzystywanych kobiet (18). O ile można mówić o seksualnej przyjemności, jaką żołnierze czerpali z kontaktów z kobietami, to termin ten stoi w sprzeczności do gwałtów i przemocy, jakich te kobiety doświadczały. Definicja wskazuje też, jakoby kobiety miały dobrowolnie podążać czy akompaniować wojsku, choć w rzeczywistości były przetrzymywane i przemieszczane wbrew własnej woli. Z tego też powodu Amnesty International z dużymi obiekcjami stosuje termin „comfort women” w swoich dokumentach (19). Podobnie czynią badacze oraz kadra akademicka, którzy na wstępie swoich publikacji zaznaczają, że „comfort women” jest terminem nieadekwatnym do opisywanej sytuacji i z racji swojej specyfiki powinien być ujęty w cudzysłów. Kobiety wykorzystywane przez japoński reżim także nie uznają tego terminu (preferują określenie „ocalone”) (20), jednak niezaprzeczalnym faktem jest, iż wszedł on do powszechnego użytku w literaturze anglojęzycznej. Do tej pory nie pojawiło się oficjalne tłumaczenie terminu „comfort women” na język polski. Jedyny odpowiednik pojawił się w książce Ewy Pałasz-Rutkowskiej, która wspomina sprawę odszkodowań dla ianfu, nazywając je „kobietami pocieszycielkami”(21). W pozostałych publikacjach stosuje się definicję opisową pomijając specjalistyczną terminologię (22). Ze względu na międzynarodowy i powszechnie uznany charakter angielskiego odpowiednika, pozostanie on w użytku w dalszej części pracy. We współczesnych publikacjach stosowany jest też inny termin, który dokładnie odzwierciedla sytuację wykorzystywanych kobiet. Gunyō seidorei (ang. military sex slaves) oznacza dosłownie „wojskowe niewolnice seksualne” i jest stosowany zamiennie z „comfort women”(23).
Termin ianfu jest w użytku od lat, jednak w trakcie wojny nie występował wcale lub w stopniu bardzo ograniczonym. W 1992 roku w kilku japońskich miastach przeprowadzono telefoniczny sondaż, w którym pytano m.in. o lokalizację wojskowych domów publicznych, liczbę i narodowość kobiet oraz nazewnictwo. W sondażu przeprowadzonym w Kioto tylko raz padł oficjalny termin ianfu. Znacznie częściej pojawiał się termin „P” w połączeniu z narodowością kobiety (24). W mowie potocznej stosowano określenie Chan-P w stosunku do Chinek oraz Chom-P w stosunku do Koreanek. Istnieje przekonanie, że ów potoczny termin „P” prawdopodobnie pochodzi od pierwszej litery angielskiego słowa prostitute (prostytutka). Część badaczy sugeruje jednak, że termin ten wywodzi się od chińskiego słowa p’i, które jest wulgarnym określeniem pochwy (25). W sporadycznych przypadkach „comfort women” występowały pod japońską nazwą geigi lub shōgi (26). Japońska marynarka wojenna stosowała natomiast wyłącznie termin tokuyōin, który można przetłumaczyć, jako „specjalny zasadniczy personel”(27). Widnieje on nawet w tytule jednego z wojskowych raportów. 30 maja 1942 roku szef Biura ds. Wojskowych w Ministerstwie Marynarki Wojennej kontradmirał Oka Takazumi oraz szef Biura ds. Przygotowań Wojskowych kontradmirał Hiroshina Zenshirō opublikowali wspólny raport zatytułowany „Dochodzenie w sprawie Drugiej Ekspedycji Specjalnego Zasadniczego Personelu” (28). Zgodnie z danymi zawartymi w raporcie marynarka wojenna przetransportowała znaczną liczbę tokuyōin do różnych lokalizacji na Pacyfiku. Na wyspę Celebes (Sulawesi) trafiło 45 kobiet, 40 przewieziono do Barikpapan na Borneo, 50 do Penang na Półwyspie Malajskim oraz 30 na Jawę.

Liczba oraz podział narodowościowy.

Określenie właściwej liczby kobiet zmuszanych do nierządu na rzecz japońskiej armii do dziś pozostaje kwestią sporną. Podstawową przeszkodą w prowadzeniu obliczeń jest fakt, iż nie zachowały się żadne dokumenty, które mogłyby sugerować choćby przybliżoną liczbę „comfort women”. Dostępne są jedynie szczątkowe dane z meldunków czy raportów wojskowych. Nie dają one jednak całkowitego obrazu sytuacji, gdyż liczba wykorzystywanych kobiet różniła się w zależności od miejsca. W dużych ośrodkach miejskich oraz miastach, gdzie stacjonowały liczniejsze oddziały wojska istniało większe zapotrzebowanie na usługi seksualne niż w mniejszych miasteczkach czy w pobliżu linii frontu. Drugim czynnikiem jest brak danych odnośnie kobiet narodowości chińskiej. W przeciwieństwie do Koreanek i Tajwanek, Chinki nie podlegały japońskiemu systemowi administracyjnemu i tym samym nie figurują w lokalnych raportach ani sprawozdaniach z kontroli na nosicielstwo chorób wenerycznych, które przeprowadzano wśród „comfort women”(29). Kłopotliwy jest też do ustalenia wskaźnik wymiany kobiet. Założenie, że żadna z kobiet nie została nigdy zastąpiona przez kolejną jest nierealistyczne. Jak wynika z zeznań byłych „comfort women” wiele kobiet umierało na skutek chorób, obrażeń wywołanych przemocą fizyczną czy bezpośrednich działań militarnych. Nie wiadomo dokładnie ile było takich ofiar i w jakim stopniu zostały one zastąpione przez nowe kobiety. Na ostateczny wynik wpływ ma także nieuregulowana sytuacja pod koniec wojny. W latach 1944-45 działania wojenne zintensyfikowały się nie tylko na kontynencie, ale też na wysepkach na Pacyfiku, gdzie stacjonowały pomniejsze jednostki japońskie. W okresie walk nie było możliwości przeprowadzenia kontroli i tym samym odnotowania liczby „comfort women” w poszczególnych lokalizacjach. Zdarzało się też, że wycofujące się wojska samowolnie organizowały domy uciech na krótki okres, które nie zostały odnotowane w dokumentach, lecz wiadomo o nich z zeznań ocalonych kobiet. Ponadto, do dziś przeżyła jedynie niewielka część niewolnic seksualnych, a jeszcze mniejsza zdecydowała się na publiczne zeznania. Tym samym, niemożliwe jest dokładne wskazanie liczby poszkodowanych kobiet.
Badacze tego zagadnienia nie są zgodni co do szacunków liczbowych, lecz udało się ustalić przybliżony przedział, który określa się na 50-200 tysięcy kobiet. Znacząca różnica miedzy dolnym a górnym pułapem jest wynikiem stosowania różnych wskaźników wymiany oraz proporcji „comfort women” w stosunku do żołnierzy. Ikuhiko Hata jako pierwszy badacz opublikował swoje obliczenia (30). Oszacował, że w trakcie wojny poza granicami Japonii stacjonowało 3 miliony personelu wojskowego, natomiast jako stosunek „comfort women” do żołnierzy przyjął 1:50. Zakładając, że wskaźnik wymiany był równy 0, liczba „comfort women” wynosiła 60 tysięcy. Jak zostało wykazane wcześniej wskaźnik wymiany powinien być większy niż 0. Ikuhiko Hata przyjął więc, że wymiana dotyczyła połowy kobiet, co daje łącznie 90 tysięcy „comfort women” (60.000 x 1,5 = 90.000) (31). Kilka lat później Ikuhiko Hata zweryfikował jednak swoje obliczenia i zmniejszył liczbę „comfort women” do 20 tysięcy. Przyjmując, że w Japonii liczba licencjonowanych prostytutek w okresie wojny wynosiła 200 tysięcy przy 30 milionach potencjalnych klientów, zmienił proporcje na 1:150 i jednocześnie obniżył liczbę personelu wojskowego z 3 do 2,5 miliona. Bez zmian pozostał jedynie wskaźnik wymiany (32). Należy zauważyć, że wynik ten jest najniższym, jaki kiedykolwiek podano i nie spotkał się z akceptacją pozostałych naukowców.
Yoshimi Yoshiaki w swoich obliczeniach zastosował identyczną metodę, ale przyjął inne wartości liczbowe. Podobnie jak Ikuhiko Hata, oszacował liczbę personelu wojskowego na 3 miliony. Miał jednak zastrzeżenia, co do proporcji oraz wskaźnika wymiany. Uważał, że proporcja 1:50 jest nieadekwatna, ponieważ oficjalne dokumenty świadczą, że proporcja ta zmieniała się w zależności od zapotrzebowania. W 1939 r. wojska japońskie zajęły rejon Guangzhou w południowych Chinach, po czym rozpoczęto zakładanie tam wojskowych domów publicznych. W jednym z komunikatów szefa Sekcji Medycznej 21 Armii Matsumury Takeshiego pojawiło się zalecenie, by na jedną kobietę przypadało stu żołnierzy (33). Przy stosunku 1:100 i wskaźniku wymiany 1,5 liczba „comfort women” osiąga 45 tysięcy (34). Yoshimi Yoshiaki zauważył, że stosunek 1:100 nie uwzględnia mniejszych jednostek wojskowych, w których dowódcy mieli wolną rękę, jeżeli chodzi o pozyskiwanie kobiet. W takim przypadku zaproponował zaokrąglenie liczby „comfort women” do 50 tysięcy (35). Inną proporcją jaką rozważał badacz, był stosunek 1:40. Został on wyznaczony na podstawie zapisków japońskich wojskowych, którzy w 1941 r. planowali zwerbować 20 tysięcy „comfort women” na potrzeby oddziałów biorących udział w „Specjalnych Manewrach Armii Kwantuńskiej”, które liczyły blisko 800 tysięcy żołnierzy (36). Yoshimi Yoshiaki zdecydował się jednak na zastosowanie jeszcze niższej proporcji. W czasie wojny, wśród osób prowadzących wojskowe domy publiczne popularny był termin ni-ku-ichi, który oznaczał 29 do 1 i był jednocześnie wskazówką, odnośnie preferowanych proporcji „comfort woman”/ żołnierz (37). Yoshimi Yoshiaki przyjął proporcję 1:30 oraz zasugerował wskaźnik wymiany równy 2, co w efekcie dało 200 tysięcy „comfort women”(38). Tak wyznaczony przedział obejmuje większość wyników, które powstają na skutek różnych kombinacji liczbowych.
Górną granicę zakwestionował chiński badacz Su Jiliang. Skorzystał on z obliczeń Yoshimi Yoshiakiego opartych na proporcji 1:30, jednak zmienił wskaźnik wymiany na 3,5 do 4. Tym samym liczba „comfort women” wzrosła do 360-410 tysięcy (39). W swoich obliczeniach Su Jiliang powoływał się także na wypowiedź japońskiego parlamentarzysty i członka PLD (Partia Liberalno-Demokratyczna) Seijuro Arafune, który w 1975 r. stwierdził publicznie, że w trakcie wojny życie straciło 142 tysiące koreańskich kobiet wykorzystywanych przez japońską armię (40). Na tej podstawie Su Jiliang wyliczył także, że liczba pokrzywdzonych Chinek wynosi 200 tysięcy. Naukowcy uważają jednak, że te dane są przesadnie zawyżone, zaś wypowiedź Seijuro Arafune nie może stanowić wartościowego źródła, gdyż nie została oparta na żadnych faktach (41).
Podobne kontrowersje wzbudza kwestia ustalenia udziału narodowościowego „comfort women”. Trzy największe grupy stanowiły Koreanki, Chinki oraz Japonki. Ponadto do systemu przymusowej prostytucji zwerbowano także kobiety z Filipin, Tajwanu, Tajlandii, Hongkongu, Singapuru, Malezji, Indonezji, Holenderskich Indii Wschodnich (w tym obywatelki Holandii), Birmy, Nowej Gwinei, Australii, Sachalinu, Wysp Kurylskich oraz licznych wysepek znajdujących się pod japońską okupacją w czasie II wojny światowej (42). Kim Il Myon w swoich badaniach stwierdził, że 80% wszystkich „comfort women” stanowiły Koreanki, zaś Japonki zaledwie 10% (43). Podobnego zdania jest Yoshimi Yoshiaki, który upatruje w Koreankach najliczniejszą grupę. Uważa jednak, że ich przewaga nie była aż tak znacząca. W jego przekonaniu Koreanki stanowiły 51,8% wszystkich „comfort women”, Chinki 36%, a Japonki 12,2% (44). Odmiennego zdania jest Ikuhiko Hata, który na pierwszym miejscu stawia przedstawicielki narodu japońskiego. W jego przekonaniu Japonki stanowiły 40%, przy całkowitej liczbie „comfort women” równej 20 tysięcy (45). Jest to jednak odosobniona opinia, która nie posiada oparcia w żadnych danych ani dokumentach. Z drugiej strony, część badaczy uważa, że Japonki nie powinny być brane pod uwagę, gdyż znaczna część z nich była zawodowymi prostytutkami, a podpisując kontrakt z agentem wiedziały, jaki rodzaj pracy je czeka i dobrowolnie się na niego godziły (46). Dlatego istnieje przekonanie, że nie należy włączać ich do grupy „comfort women”, które były przemocą zmuszane do świadczenia usług seksualnych. Dodatkowo, na korzyść Koreanek w tej kwestii wpływa japońska propaganda rasistowska. Chociaż Korea została zaanektowana dwie dekady przed rozpoczęciem wojny, to Koreańczycy ciągle byli postrzegani przez Japończyków jako gorsza rasa (47) i tym samym stanowili idealny materiał do eksploatacji dla japońskiego reżimu. Natomiast japońskie kobiety niechętnie widziano w roli zagranicznych prostytutek. W tamtym czasie podstawowym zadaniem, a wręcz misją Japonki, miało być rodzenie i wychowywanie dzieci, które w przyszłości staną się lojalnymi poddanymi cesarza (48).
Ustalenie udziału innych narodowości jest jeszcze trudniejsze, ponieważ dane statystyczne na ich temat nie figurują ani w dokumentach wojskowych, ani rządowych. Sam fakt założenia domu publicznego w danym miejscu nie oznaczał, że pracowały w nim lokalne kobiety. Sytuacja była odwrotna i nieraz transportowano kobiety z Korei lub Japonii setki kilometrów do miejsca przeznaczenia. Zasadniczo lokalne kobiety były wciągane do systemu, gdy sprowadzenie Koreanek było nieopłacalne lub niemożliwe.
Do zaprezentowania udziału głównych grup narodowościowych mogą posłużyć następujące dokumenty. W latach 1938-39 japońskie konsulaty generalne przeprowadziły na terenie Chin liczne kontrole administracyjne, mające na celu zarejestrowanie danych o ludności cywilnej. Dane te trafiły do japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a następnie zostały opublikowane w formie raportów. Wzmianki o „comfort women” zawarte w tych raportach zostały ujęte w tabeli poniżej.

Tabela 1. Liczba wojskowych domów publicznych oraz „comfort women” w centralnych i wschodnich Chinach w okresie 1938-39.

Źródło: Yuki Tanaka, Japan’s Comfort Women: Sexual Slavery and Prostitution During World War II and the US Occupation, s.15.

Jak wynika z tabeli, ogólna liczba koreańskich „comfort women” była wyższa niż japońskich, chociaż w niektórych miejscach to Japonki stanowiły przeważającą grupę (Wuhu). Najwyższa koncentracja Japonek występowała przede wszystkim w dużych ośrodkach miejskich, natomiast przedstawicielki innych narodowości były umieszczane w mniejszych miejscowościach oraz w pobliżu frontu.

Tabela 2. Podział narodowościowy personelu wojskowych domów publicznych przetransportowanego do Chin przez Tajwan w okresie XI.1938 – XII.1939.

Źródło: URL: http://www.awf.or.jp/e1/facts-07.html na podstawie Collection of Materials Relating to the Wartime Comfort Women Issue: Government of Japan Survey, Vol. 1, s. 171-210, 219-215, 257-297, 301-337, 407-415.(49)

Drugie zestawienie jest znacznie bardziej obszerne i obejmuje łącznie prawie 1900 kobiet. Jest to także jedyne upublicznione zestawienie, w którym uwzględniono kobiety z Tajwanu. W tym przypadku liczba zarejestrowanych Japonek jest wyższa niż Koreanek. Nie wiadomo jednak czy wszystkie kobiety w rzeczywistości zostały „comfort women”, ponieważ w zestawieniu uwzględniono „pracowników” domów publicznych, a więc także barmanki i zwykłe prostytutki.

Profil rekrutowanych kobiet.

Pierwsze kobiety zatrudniane w wojskowych domach publicznych pochodziły z Kiusiu w Japonii. W początkowej fazie (1932-38) wykorzystywano przede wszystkim Japonki, ponieważ pochodziły z tego samego kręgu kulturowego i znacznie łatwiej przychodziło im zabawianie żołnierzy, w przeciwieństwie do Koreanek, które w ograniczonym stopniu władały językiem japońskim. Japońskie „comfort women” były rekrutowane spośród prostytutek i musiały mieć ukończone 21 lat (50). Wymogi te były efektem ratyfikowania przez Japonię Międzynarodowej Konwencji o zwalczaniu handlu kobietami i dziećmi z 30 września 1921 r. (51). Odpowiedzialność za egzekwowanie przepisów spoczywała na policji, która wydawała pozwolenia na podróż na terytoria okupowane. Koreańskie „comfort women” w większości pochodziły z biednych rodzin, były słabo wykształcone, niezamężne i w przeciwieństwie do Japonek nie miały wcześniej doświadczeń seksualnych (52). W styczniu 1938 r. wojskowy lekarz oraz ginekolog dr Asō Tetsuo przebadał 80 Koreanek i 20 Japonek, które miały trafić do domu publicznego w Szanghaju (53). Zgodnie z notatkami lekarza większość z przebadanych Japonek od wielu lat zajmowała się prostytucją i zachodziła obawa, że są zarażone chorobami wenerycznymi. Koreanki stanowiły natomiast miłą odmianę. Były młodsze, niedoświadczone i wolne od chorób.
Masowa rekrutacja Koreanek oraz Tajwanek rozpoczęła się dopiero w 1938 r., wraz z japońską ofensywą na Chiny. W tym okresie liczba japońskich prostytutek szybko stała się niewystarczająca, a władze powstrzymywały się od rekrutowania zwykłych Japonek, ponieważ były potrzebne ojczyźnie. Na tym etapie Koreanki oraz Tajwanki były w większości rekrutowane na terytoriach anektowanych, a nie jak dotychczas w Japonii. W odniesieniu do tej grupy nie przestrzegano już tak restrykcyjnie ograniczenia wiekowego. W sierpniu 1940 r. sześć nieletnich Tajwanek po opieką żony właściciela domu publicznego otrzymało zezwolenie na podróż z Gaoxiung do Qinxian, gdzie stacjonowały oddziały japońskiej armii. Wśród dziewczyn była jedna osiemnastolatka oraz piętnastolatka, dwie szesnastolatki i dwie czternastolatki (54). Z zeznań byłych „comfort women” wynika, iż wiele z nich miało średnio 17-20 lat, gdy wciągnięto je do systemu wojskowej prostytucji.
Groźba prostytucji nie dotyczyła córek właścicieli ziemskich oraz lokalnych urzędników, ponieważ Japończycy polegali na nich w kwestii kontroli ludności wiejskiej (55). Pozostałe Koreanki i Tajwanki próbowały ustrzec się przed losem „comfort women” poprzez małżeństwo. Dziewczyny porzucały naukę w szkole, by wyjść za mąż, a przyszli teściowie godzili się na szybkie małżeństwa, gdyż dawało to szansę na dziedzica w przypadku śmierci ich syna na froncie. Zdarzało się też, że dziewczęta w akcie desperacji zawierały związek małżeński z mężczyznami upośledzonymi lub niepełnosprawnymi (56). Pierwsze przypadki rekrutacji kobiet o narodowości, która nie kwalifikowała do grupy poddanych Cesarstwa Japońskiego, miały miejsce w Chinach w 1938 r. Lokalne kobiety zaczęto wdrażać do systemu „comfort women” tuż po masakrze nankińskiej (57). Rekrutację Chinek udokumentował między innymi członek 3 Dywizji Korpusu Medycznego Sugino Shigeru. W grudniu 1938 r. Korpus zajął miasto Yangzhou, a w chwilę potem żołnierze wraz z grupą porządkową rozpoczęli poszukiwanie kobiet. Ostatecznie do domu publicznego trafiło 47 Chinek (58). Do domów publicznych pozyskiwano przede wszystkim młode i niezamężne kobiety. Do tymczasowych jednostek rozrywkowych (działających do 6 miesięcy), które ustanawiano bez zgody dowództwa trafiało także wiele nieletnich chińskich dziewczyn. W prowincji Shanxi (prefektura Yu) zidentyfikowano 50 kobiet, które były wykorzystywane w takich tymczasowych domach publicznych. Większość z nich miała wtedy 15-18 lat, a jedna dziewczynka imieniem Qiaolian 13 lat (59). Chińskie „comfort women”, podobnie jak koreańskie, nie zajmowały się wcześniej prostytucją. Japoński lekarz wojskowy Yamaguchi Tokio opisał w swoim pamiętniku badanie kilku chińskich dziewczyn z wioski w prowincji Hubei na obecność chorób wenerycznych przeprowadzone w sierpniu 1940 r.(60). Zanotował, że trzeba było groźbami zmuszać dziewczęta do rozebrania się oraz że podczas badania płakały i stawiały opór. Wyjawił także swoje podejrzenia, że pacjentki trafiły do niego wbrew swojej woli. Ten sam schemat obowiązywał w stosunku do pozostałych kobiet pozyskanych w Azji i na Pacyfiku.

Agata Czapkowska


(1) Ewa Pałasz-Rutkowska, Katarzyna Starecka, Japonia, Warszawa 2004, Wydawnictwo Trio, s. 28.
(2) Jolanta Tubielewicz, Historia Japonii, Wrocław 1984, Ossolineum, s. 342.
(3) Ewa Pałasz-Rutkowska, Katarzyna Starecka, Japonia, s. 32.
(4) Ibid., s. 36-37.
(5) Ibid., s. 48.
(6) Ibid., s. 64.
(7) Jolanta Tubielewicz, Historia Japonii, s. 414.
(8) Kim Eun-gyong, English Education Under Japanese Rule, “Korea Times”, URL: http://www.koreatimes.co.kr/www/news/special/2008/07/181_27293.html.
(9) Ewa Pałasz-Rutkowska, Katarzyna Starecka, Japonia, s. 80.
(10) David Brudnoy, Japan’s Experiment in Korea, „Monumenta Nipponica” 1970, Vol. 25, No. ½, s. 175.
(11) Ibid.
(12) Ibid., s. 168.
(13) Yasunori Fukuoka, Koreans in Japan: Past and Present, „Saitama Univeristy Review” 1996, Vol. 31, No. 1, URL: http://www.han.org/a/fukuoka96a.html.
(14) Kim Han-Kyo, Japanese Colonialism in Korea, w: Japan Examined:Perspectives on Modern Japanese History, Harry Wray, Hilary Conroy (red.), Honolulu 1983, Hawaii University Press, s. 224.
(15) Shellie K. Park, Broken Silence: Redressing the Mass Rape and Sexual Enslavement of Asian Women by the Japanese Government in an Appropriate Forum, „Asian-Pacific Law & Policy Journal” 2002, Vol. 3, Issue 1, s. 25.
(16) Ibid.
(17) Chunghee Sarah Soh, The Korean „Comfort Women”: Movement for Redress, „Asian Survey” 1996, Vol. 36, No. 12, s. 1227-29.
(18) Shellie K. Park, Broken Silence, s. 25.
(19) Amnesty International, Still Waiting After 60 Years, s. 3.
(20) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women: Sexual Slavery in the Japanese Military During World War II, New York 2000, Columbia University Press, s. 213.
(21) Ewa Pałasz-Rutkowska, Katarzyna Starecka, Japonia, s. 350.
Chcą, by Japonia przeprosiła za niewolnice seksualne,
(22) URL: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80595,4352749.html.
(23) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 39.
(24) George Hicks, The Comfort Women: Japan’s Brutal Regime of Enforced Prostitution in the Second World War, New York 1995, W.W. Norton & Company, s. 18.
(25) Ibid.
(26) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 70.
(27) Ibid., s. 87.
(28) Ibid.
(29) Ibid., s. 54.
(30) Digital Museum: The Comfort Women Issue and the Asian Women’s Fund,
URL: http://www.awf.or.jp/e1/facts-07.html.
(31) Asian Women’s Fund (red.), The „Comfort Women” Issue and Asian Women’s Fund, 2003, s. 10.
URL: http://www.awf.or.jp/pdf/0170.pdf.
(32) Ibid., s.11.
(33) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 56.
(34) Ibid., s. 93.
(35) Ibid.
(36) Yuki Tanaka, Japan’s Comfort Women: Sexual Slavery and Prostitution During World War II and the US Occupation, New York 2002, Routledge, s. 31.
(37) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 93.
(38) Digital Museum, URL: http://www.awf.or.jp/e1/facts-07.html.
(39) Asian Women’s Fund (red.), The „Comfort Women” Issue and Asian Women’s Fund, 2003, s. 10.
(40) Digital Museum, URL: http://www.awf.or.jp/e1/facts-07.html.
(41) Ibid.
(42) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 91.
(43) George Hicks, The Comfort Women, s. 66.
(44) Comfort Women Used to Prevent Military Revolt During War: Historian, URL: http://www.korea.net/News/News/NewsView.asp?serial_no=20071130012.
(45) Ikuhiko Hata, No Organized Or Forced Recruiment: Misconceptions About Comfort Women and the Japanese Military, Tokyo 2007, Society for Dissemination of Historical Fact, s. 16. URL: http://www.sdh-fact.com/CL02_1/31_S4.pdf.
(46) Pyong Gap Min, Korean „Comfort Women”: The Intersection of Colonial Power, Gender, and Class, „Gender & Society” 2003, Vol. 17, No. 6, s. 944.
(47) Shellie K. Park, Broken Silence, s. 27.
(48) Yuki Tanaka, Japan’s Comfort Women, s. 32.
(49) Publikacja w języku japońskim dostępna na stronie: http://www.awf.or.jp/e6/document.html.
(50) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 100.
(51) Ibid.
(52) George Hicks, The Comfort women, s. 53.
(53) Ibid, s. 34.
(54) Yuki Tanaka, Japan’s Comfort Women, s. 26.
(55) George Hicks, The Comfort Women, s. 53.
(56) Ibid., s 54.
(57) Yoshimi Yoshiaki, Comfort Women, s. 51.
(58) Ibid.
(59) Yuki Tanaka, Japan’s Comfort Women, s. 46.
(60) Ibid., s. 22.

Share this