„Japonia na starej fotografii”

Recenzja książki:

Album Zygmunta Wielowiejskiego „Japonia na starej fotografii” to zupełne novum na polskim rynku wydawniczym. Prezentuje unikalny i niepowtarzalny obraz kulturowo-obyczajowy dziwiętnastowiecznej Japonii.

Zjawiskowa, poetycka fotografia. Zamglone, delikatne pejzaże, tajemnicze gejsze, odległe świątynie i posągi, ascetyczni, skupieni mnisi, migotliwe porty, panoramy drewnianych, parterowych osad, statyczne i wystylizowane ceremonie, majestatyczni, dumni samurajowie, spowita niezwykłą, powietrzną aurą, odbita w wodzie Fudżi, pozowane sceny rodzajowe to najczęstsze jej tematy. Fotografie łączy subtelny modelunek, impresyjny i poetycki charakter, aura nieznanych, egzotycznych miejsc, nieprzenikniony, odmienny od europejskiego klimat. Świat tej fotografii to obraz feudalnej, hierarchicznej Japonii, kraju żyjącego od wieków w rytmie swoistego, niepowtarzalnego czasu, odmiennego od reszty świata.

Wiele z tych wątków i nowości zauroczyło artystyczny Paryż: twórców rodzącego sie impresjonizmu i modernizmu. Wielbicielamim japońskiego, kolorowego drzeworytu ukiyoe byli między innymi: Edouard Manet, Edgar Degas, Claude Monet, Paul Gauguin, a w szczególności Vincent van Gogh. Artysta ten pragnął przeniknąć tajemnice japońskiej sztuki: jej sposób pojmowanie obrazu, operowania charakterystyczną, falującą linią, płynny i niespokojnny kontur.
Wszystki te wyróżniki, tak odmienne od europejskiej tradycji widzenia i obrazowania świata, inspirowały i pobudzały wyobraźnię artystów europejskich. Ogromna popularność i uwielbienie barwnych drzeworytów ukiyoe prze Japończyków naprowadziło Felice Beato, wenecjańczyka, jednego z pionierów fotografii w Kraju Kwitnącej Wiśni, na genialny i niezawodny pomysł formalno-artystyczny. Zatrudnił on w swoim atelier artystów malarzy, tworząc w ten sposób oryginalne, barwne, fotograficzne odbitki albuminowe. Fotograf ten wykreował obrazy niepowtarzalne, unikalne, które oprócz specyfiki tematycznej nabrały dzięki kunsztownej kolorystyce niebywałej siły wyrazu. Do swojego studia zapraszał przedstwicieli różnych klas społecznych feudalnej Japonii. Wykonywał fotografie pejzażowe i rodzajowe, wydawał albumy oraz kształcił rodzimych artystów nowej sztuki.
Europejscy artyści stworzyli podstawy fotografii japońskiej, natomiast osiągnięcia formalne sztuki feudalnej i tajemniczej Japonii wspaniale inspirowały nowoczesną sztukę europejską.
Polecam gorąco album Zygmunta Wielowiejskiego. Jest to doskonałe przybliżenie fotograficznego portretu Japonii w okresie historycznych przeobrażeń przełomu XIX i XX wieku.

Witold Liszkowski

O Autorze:

Zygmunt Wielowiejski

Urodził się w 1963 roku we Wrocławiu, gdzie spędził pierwsze 26 lat życia. W 1989 roku wyjeżdża za granicę, gdzie do tej pory tam żyje i pracuje.
Od przeszło 9 lat kolekcjonuje starą, XIX - wieczną fo-tografię, zajmuje sie także jej historią. Jest członkiem Clubu Daguerre’a, międzynarodowego stowarzyszenia zrzeszającego kolekcjonerów, historyków a także niektóre muzea fotograficzne. W fachowym czaso-piśmie klubu, CD-Aktuell, zamieszczał kilka artykułów i recenzji.
Współorganizował wystawy tematyczne o XIX- wiecznej fotografii podróżniczej pt. Auf-Nahmen w :
Gut Sandbeck – 1999.
Hagen – 2001.
Vechta – 2003.
Jest także członkiem Bremeńskiego Stowarzyszenia Fotograficznego. Wraz z tym klubem organizował i uczestniczył jednocześnie w wystawach zbiorowych fotografii współczesnej, m.in. –
Parallelen – 1998.
Wasser – 1999.
Licht und Schatten – 2000.
Bögen, Kurven, Kreise – 2001.
Dächer – 2002.
Paare – 2003.
Scharf-Unscharf – 2005.


Okładka książki

Share this