Przegląd Kina Japońskiego - Kino Pod Baranami (Kraków)

W dniach 28 czerwca - 7 lipca w Przegląd Kina Japońskiego odbędzie się Przegląd Kina Japońskiego - od klasyki do współczesności..
To wydarzenie specjalne, towarzyszące wystawie technologii firmy Hitachi, organizowane jest przez Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej
Manggha oraz Ambasadę Japonii.

To jedna z niewielu okazji, by zobaczyć klasyczne dzieła kinematografii japońskiej na dużym ekranie. Dodatkowo, w programie znajdują się 3 współczesne tytuły, niepokazywane wcześniej na polskich ekranach. Wielka gratka nie tylko dla miłośników kina z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Kino Pod Baranami Rynek Główny 27, Kraków www.kinopodbaranami.pl

PROGRAM:

28 czerwca (środa)
20.30 URODZIŁEM SIĘ, ALE... | UMARETE WA MITA KEREDO reż. Yasujiro Ozu, Japonia 1932, 91’

29 czerwca (czwartek)
20.30 OPOWIEŚĆ O PÓŹNYCH CHRYZANTEMACH | ZANGIKU MONOGATARI
reż. Kenji Mizoguchi, Japonia 1939, 142’

30 czerwca (piątek) 20.30 CICHY POJEDYNEK | SHIZUKANARU KETTO
reż. Akira Kurosawa, Japonia 1949, 95’
- uroczysty pokaz: słowo wstępne Ambasador Japonii w Polsce i Andrzej Wajda

1 lipca (sobota)
20.30 PANI OYU | OYU-SAMA
reż. Kenji Mizoguchi, Japonia 1951, 94’

2 lipca (niedziela)
20.30 DWANAŚCIE PAR OCZU | NIJUSHI-NO HITOMI
reż. Keisuke Kinoshita, Japonia 1954, 154’

3 lipca (poniedziałek)
20.30 UKRZYŻOWANI KOCHANKOWIE | CHIKAMATSU-MONOGATARI
reż. Kenji Mizoguchi, Japonia 1954, 100’

4 lipca (wtorek)
20.30 BUNT | JÔI-UCHI: HAIRYÔ TSUMA SHIMATSU
reż. Masaki Kobayashi, Japonia 1967, 128’

5 lipca (środa)
20.30 CZARNY DESZCZ | KUROI AME reż. Shohei Imamura, Japonia 1989, 123’

6 lipca (czwartek)
20.30 ŻYWY LUB MARTWY | HANZAISHA
reż. Takashi Miike, Japonia 1999, 105’

7 lipca (piątek)
20.30 SZKODNIK | GAICH? reż. Akihiko Shiota, Japonia 2002, 92’

Bilety: 14 zł (normalny), 12 zł (ulgowy)
Karnet (10 filmów): 85 zł

OPIS PROJEKTU:

Ze wszystkich kinematografii azjatyckich, to właśnie kino japońskie jest najbardziej znane i popularne na świecie, również w Polsce. Kinematografia Kraju Kwitnącej Wiśni, rozwijała się równolegle z kinematografiami zachodnimi, przechodząc podobne fazy rozwoju – od pierwszych rejestracji kinematograficznych, przez okres dźwiękowego przełomu, kino wojennej propagandy, rozkwit kina autorskiego w latach 50. i 60., kino Nowej Fali, komercjalizacji, aż po ponowne przebudzenie się formacji kina artystycznego w latach 90. Nazwiska największych animatorów kina japońskiego takich jak Kenji Mizoguchi, Yasujiro Ozu, Akira Kurosawa, Kon Ichikawa, Masaki Kobayashi, Nagisa Oshima, Shohei Imamura, Kinji Fukasaku, Hayao Miyazaki, Shinya Tsukamoto, czy wreszcie Takeshi „Beat” Kitano, czy Takashi Miike, są stale obecne w świadomości współczesnego, również i polskiego kinomana. Paradoksalnie jednak, kino to – tak zapoznane, bliskie miłośnikowi X muzy – wciąż stanowi fenomen do końca niepoznany, niepokojący, wciąż czekający na odkrycie. Filmy te, tak z jednej strony bliskie i czytelne dla zachodniego odbiorcy (wszak japońskie kino kształtowane było przez zachodnie wzorce – słowo shinpa – oznaczające „naśladownictwo” jest słowem-kluczem do otwarcia wielu zjawisk japońskiego kina, na czele z kinem jidai – geki, kinem samurajskim, w swej głębokiej strukturze wzorowanym na amerykańskim westernie), wymyka się jednak prostym definicjom, zawierając w formie znanej, wartości często do końca nie zrozumiałe dla widza zachodniego kręgu kulturowego, stanowiące o niepowtarzalności kultury Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie sens egzystencji nadaje moment śmierci – chwila satori – w której objawia się metafizyczny wymiar ludzkiego życia.
Wobec wyjątkowości i hermetyczności niezwykłej, wyrafinowanej kultury japońskiej, której wyrazem jest choćby magiczny teatr no, czy poetycka forma haiku, to właśnie kino jest swego rodzaju oknem, przez które my – odbiorcy zachodniego kręgu kulturowego – możemy dostrzec, dotknąć, przynajmniej przez chwilę, istoty japońskiej kultury, rządzącej się skrajnościami, wyrażonymi w samurajskiej maksymie bunburiodo – sztuka pióra i miecza. Miłość i nienawiść, piękno i brzydota, łagodność i okrucieństwo, przyjmują w japońskim kinie formy niezwykle wyraźne, skrajne, chciałoby się powiedzieć, że występują w stanie czystym, otwierając przed widzem możliwość niemalże zmysłowego doświadczenia upajającego smaku życia i ostatecznego blasku śmierci. Dziesięć filmów, zaprezentowanych podczas przeglądu, tworzy swego rodzaju panoramę najświetniejszych dokonań japońskiej kinematografii – do lat 30. XX wieku po pierwsze lata wieku XXI. Nie są to jednak tytuły, które zwykle wpisywane są w kanon światowej kinematografii, poza paroma wyjątkami, to filmy raczej mało znane, przede wszystkim polskiemu widzowi. Ale to właśnie w takich dziełach, dopiero dziś odkrywanych, w pełni docenianych, przejawia się wielkość, mistrzostwo i geniusz tuzów japońskiego kina jak
Mizoguchi, Ozu, Kurosawa, czy Kobayashi, potrafiących przy pomocy subtelnie zastosowanych filmowych środków wyrazu, budować na ekranie filmowe haiku, w sposób piękny wizualnie i psychologicznie precyzyjny, ukazujący koleje ludzkiego życia, upływającego często w cieniu okrucieństw społecznych praw i historycznych uwarunkowań. Osobną grupę filmów, prezentowanych podczas przeglądu, stanowią dzieła współczesnych mistrzów japońskiej kinematografii, takich jak Takashi Miike, czy Yoji Yamada. Obecność ich prac podczas przeglądu dowodzi jednak nie tylko rozwoju japońskiego kina, wciąż poszukującego nowych dróg ekspresji, ale również udowadnia przywiązanie do tradycji, nadające choćby rozwichrzonym filmom Takashiego Miiki, głęboko humanistyczny wymiar. Bowiem doświadczenie japońskiego kina to doświadczenie nie tylko precyzji i doskonałości
filmowej formy, ale również moralnego, humanistycznego wymiaru sztuki, o którym dziś współczesne kino, zwłaszcza zachodnie, wydaje się zapominać.

(tekst: dr Piotr Kletowski – UJ)

Share this